Wzrost temperatury powyżej 2°C może oznaczać, że dla 1-2 miliarda osób więcej będzie miało problem z dostępem do wody pitnej, dla milionów ludzi będzie brakować żywności, wyginie większość raf koralowych i może zostać zapoczątkowane wysychanie lasów Amazonii. Wzrost temperatury powoduje także zwiększanie się objętości wody w morzach i oceanach (zjawiskorozszerzalności cieplnej) oraz napływ wody z topniejących lodowców. Podniesienie się poziomu morza zaledwie o 1 metr zaleje tereny, na których mieszka blisko 145 milionów ludzi (w tym także w Polsce) i spowoduje straty wysokości ok. 944 miliardów dolarów.
Badania przeprowadzone w Indiach pokazały, że o ile wzrost temperatury o 1°C nie miał znaczącego wpływu na uprawy pszenicy, to już wzrost temperatury o 2°C spowodował mniejsze plony o 8 – 38%, w zależności od miejsca (z uwzględnieniem pozytywnego wpływu CO2 na
fotosyntezę).
Na sezon 2008 r. przewidywano w Indiach rekordowe zbiory pszenicy wysokości 76,8 milionów ton, wzrost średniej temperatury może jednak sprawić, że plony pszenicy spadną w Indiach poniżej 60 milionów ton w 2070 r.. Według prognoz ONZ zaludnienie w Indiach do 2050 r. ma wzrosnąć o 500 milionów osób, do 1,6 miliarda. Według danych organizacji
UNICEF obecnie ok. 57 milionów dzieci poniżej 5 roku życia w Indiach jest niedożywionych. Rocznie rodzi się tam ok. 8 milionów dzieci, które ważą mniej niż 2,5 kg.
Zmiany klimatu już dziś mają swoje odzwierciedlenie w przyrodzie. W Ameryce Północnej zmieniły się szlaki wędrówek karibu i zasięg występowania niektórych ptaków wędrownych. Lisy polarne przemieszczają się coraz dalej na północ, a na ich dawnych terenach pojawiają się lisy rude.
W Afryce zmiany klimatu i związane z nimi mniejsze opady, zagrażają siedliskom słoni i nosorożców.
Topnienie lodu morskiego zagraża przetrwaniu nie tylko niedźwiedzi polarnych w Arktyce, lecz także pingwinów Adeli gniazdujących na Antarktydzie, albowiem powoduje ono zmniejszenie się liczebności alg w wodzie, którymi żywi się kryl, będący z kolei podstawą diety tego gatunku pingwinów . Badania na Antarktydzie pokazały także, że na skutek mniejszej ilości krylu, w ciągu jednej ciepłej zimy, populacja pingwinów cesarskich zmniejszyła się w rejonie badań o 50%.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz